Strzał był piękny, ale bramkarz jeszcze piękniejszy.

Przychodzi Chińczyk do polskiej restauracji i mówi:
- Kui Jau Ki Ju Na Coca-Cola.
- Dwie puszki czego?

Stoi wkurzony na maksa facet w łazience i wyrywa sobie garciami włosy łonowe, rzucając nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi do łazienki żona:
- Kochanie co ty robisz?
Mąż na to:
- Nie chce ch.. stać, to nie będzie leżal na miękkim!

Nauczycielka głośno kichnęła…
Jasiu woła:
-Na szczęście!
-Jasiu nie mówi sie na szczęście tylko na zdrowie.
-Wiem, ale ja chciałem powiedzieć że na szczęście pani gęby nie urwało.

Jedzie Czerwony Kapturek rowerkiem przez las, nagle na Czerwonego Kapturka napada Wilk, łamie rowerek i ucieka. Czerwony Kapturek zczyna płakać. Dochodzi do niej niedźwiedź, pyta się co sie stało. Po usłyszeniu całej historii, niedźwiedź goni wilka i każe mu spawać rowerek.
Tak samo dzieje się przez kilka następnych dni, aż w końcy Czerwony Kapturek bez szwanku dojeżdza do babci. Jednak coś jest nie tak.
Czerwony Kapturek pyta się babci:
- Babciu, a dlaczego masz takie duże uszy?
- Żeby cię leiej słyszeć, wnuczusiu.
- A czemy masz taki duży nos?
- Żeby lepiej czuć twój zapach, słoneczko.
- A dlaczego masz takie czerwone oczy?
- Od spawania, kur*a od spawania!

Jasiu rozmawia z kolegą:
- Lubię chodzić do szkoły.
- Ja też. - Mówi drugi.
- Wracać też lubię, ale to pośrodku jakoś mi nie pasuje…

Na ulicy mężczyzna zaczepia kobietę w futrze:
- Jak pani śmie nosić futro! Czy pani wie ile norek musiało przez panią zginąć?
Kobieta tłumaczy się:
- Ale to jest poliester!
- Tak? A czy wie pani ile poliestrów musiało przez panią zginąć?!?

Do baru wpada facet i krzyczy:
- Mietek! Tam na samochodzie rżną Twoją żonę!
Mietek szybko wybiega z baru. Po chwili wraca:
- Eee, to nie moje auto.

Przychodzi króliczek do misia i mówi:
- Misiu.. mam do ciebie sprawe.
- No słucham Cię , mów ..
- No bo wiesz… mam fortepian .. i musze go wnieść na 10 piętro w wiezowcu… i sam sobie chyba nie dam rady..
- Pomogę Ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz mi zarąbisty kawał, taki żebym się posrał ze śmiechu…
Króliczek pomyślał chwile… i zgodził się… Misiu wciąga fortepian…1 piętro, i misiu mówi:
- No teraz opowiedz mi ten kawał…
- No dobra…
i opowiedział misiowi kawał… i misiu posrał się , ze śmiechu… i tak samo było na 2,3,4,5,6,7,8,9 piętrze… Na 10 piętrze misiu bardzo zmęczony i zsapany powiedział:
- No to teraz, na koniec, opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich…
- Stary, jak Ci opowiem, to nie tylko się zesrasz, ale i zrzygasz i zeszczasz ze śmiechu…
- Ok, wal…
- To nie ta klatka…

Ojciec do dorastającego syna:
- Jesteś już mężczyzną, mój drogi. Doszedłem do wniosku, że trzeba ci pozwolić od czasu do czasu na papierosa. Proszę, możesz zapalić.
- Dziękuję, tato, ale od roku już nie palę.

 Strona 1 z 234  1  2  3  4  5 » ...  Ostatnia »